23.08.2017

Français Présent 41/2017

 
 

Od kilku lat przekonuję Was do Business English Magazine, skierowanego do osób uczących się języka angielskiego. Wydawnictwo Colorful Media ma w swojej ofercie również inne ciekawe magazyny w różnych językach: niemieckim, włoskim czy rosyjskim. Dziś parę słów o pozycji dla osób uczących się języka francuskiego.

Français Présent to kwartalnik tworzony przez francusko-polski zespół, skierowany do osób, które opanowały już podstawy języka francuskiego. Zawarte w nim artykuły dotyczą bieżących wydarzeń i aktualnych tematów, a także poruszają zagadnienia związane z konkretną porą roku. Są to zagadnienia często poruszane podczas matury i innego rodzaju egzaminów (np.: życie szkolne, rodzina, czas wolny, zdrowie, ochrona środowiska, media, środki transportu), a wszystko to w odniesieniu do współczesnego świata. Każdy kolejny numer to sporo materiału do samodzielnej nauki, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by korzystać z niego w większych grupach czy szkole. W takim przypadku warto zainteresować się prenumeratą. Już przy dwóch zainteresowanych, zamawiających magazyn pod ten sam adres, można uzyskać spory rabat.

Czasopismo jest połączone ze stroną internetową, gdzie możecie znaleźć nagrania części artykułów w formacie mp3, czy też listę słówek w formacie pdf. W każdym artykule zaznaczono wszystkie trudniejsze słówka. Ich tłumaczenia znajdują się w kolumnach obok tekstu. Bardzo ucieszył mnie fakt, że przy każdym tekście pojawia się również oznaczenie trudności tekstu. W ten sposób łatwo znaleźć te teksty, które odpowiadają naszym umiejętnościom.

W najnowszym wydaniu na szczególną uwagę zasługuje tekst na temat nowego i najmłodszego w historii prezydenta Francji. Artykuł przybliża nam zarówno sylwetki prezydenta i jego żony, jak również kluczowe założenia programu politycznego Macrona. Najbardziej zaskakujący wydał mi się natomiast artykuł na temat najpiękniejszych ... francuskich ambasad. Jestem przekonana, że nie zgadniecie, w jakich krajach się znajdują. Osoby zainteresowane ochroną środowiska znajdą tu tekst na temat papierowych torebek, a miłośnicy sztuki informacje na temat mało znanego kierunku w malarstwie. Nie zabrakło również dialogów, tym razem "kulinarnych" - w restauracji, piekarni, podczas rodzinnej kolacji. Na końcu magazynu znajdziecie również ćwiczenia weryfikujące poziom zrozumienia zawartych w magazynie tekstów.

Na pierwszy rzut oka magazyn prezentuje się dość niepozornie, wystarczy jednak zajrzeć do środka, by przekonać się o jego znakomitym poziomie i wartości merytorycznej. Póki co na naszym rynku znajdziemy niewiele równie ambitnych i aktualnych materiałów do nauki języka francuskiego, dlatego też również ten magazym gorąco polecam.

18.08.2017

"Krąg" Dave Eggers




Autor: Dave Eggers
Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Sonia Draga

tytuł oryginału: The Circle
data wydania: 10 maja 2017
ISBN: 9788379993611
liczba stron: 480





Gdy sięgałam po ten tytuł nie spodziewałam się, że zrobi on na mnie aż takie wrażanie. Tym bardziej, że na dobrą sprawę jest ona bardzo przeciętna. Prosty język, mało rozbudowana kreacja postaci, niewiele wątków pobocznych... Mimo to mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do lektury, bo choć to JAK została napisana na kolana raczej nie powali, to, O CZYM opowiada momentami naprawdę wciska w fotel.

Ogólny zarys jest stosunkowo prosty. Mae Holland zostaje zatrudniona w niezwykle potężnej koroporacji o nazwie Circle. Jej nowy pracodawca wydaje się być ideałem - firma próbuje znaleźć rozwiązania na wszelkie bolączki ludzkości, nawet takie jak bezdomność czy porwania dzieci. Każdy w firmie ma szanse na awans, zaangażowanie jest niemal natychmiast zauważane i doceniane. Po godzinach pracy każdy może skorzystać z szeregu bezpłatnych atrakcji, uczestniczyć w wielu szalonych imprezach a nawet przenocować w luksusowym, korporacyjnym internacie. Nikt nie musi martwić się o ubezpiecznienie, Circle robi wszysto, by jego pracownicy byli zdrowi i w doskonałej formie. Brzmi po prostu idealnie? Nic dziwnego, że każdy marzy, by otrzymać tam posadę. Mae doskonale zdaje sobie z tego sprawę i gotowa jest na każde poświęcenie, by zasłużyć na ofiarowaną jej szansę. Ambitna dziewczyna zaczyna piąć się po szczebelkach sukcesu, zupełnie nie zauważając, że coraz bardziej oddala się od życia, które rozgrywa się poza firmowym campusem. Wiara w słuszność czynionych kroków sprawia, że nie zauważa, gdy zaczyna się łamać wszelkie prawa prywatności...

Niektórzy są zdania, że "Krąg" jest współczesną wersją wizji Orwella i trudno po części nie zgodzić się z tą tezą. Co więcej, czytając powieść, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to, o czym tu się pisze, rozgrywa się już w realnym świecie. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, by spostrzec ludzi odciętych od rzeczywistości za sprawą telefonu i słuchawek, spotkać grupki młodych ludzi tak zajętych wirtualnymi rozmowami, że nie mają pojęcia, kto obok nich siedzi. Ilu naszych znajomych spędza długie godziny umieszczając komentarze pod wpisami znajomych i klikając w uśmiechnięte buźki? Niby nic złego, a jednak "Krąg" pokazuje, jak te w miarę niewinne rzeczy zniekształcają nasze umiejętności postrzegania świata. Niektórzy czytelnicy dziwią się nad "głupotą Mae", która zdaje się być zupełnie ślepa na narzucane na nią nowe ograniczenia. Trudno jednak znaleźć czas na refleksję w świecie, w którym nieustannie czegoś się od nas wymaga. Jeżeli kiedykolwiek napisaliście jakiś komentarz lub coś polubiliście tylko dlatego, że byliście przekonani, że w przeciwnym razie ktoś się na Was obrazi, w pewnym sensie też już jesteście w tej szalonej maszynie. Być może czas, by zastanowić się nad swoim postępowaniem? O ile ciekawsze mogłoby być życie, gdybyśmy, zamiast trwonić czas na komentarze, których po kilku sekundach nikt nie pamięta, zaplanowali podróż, wyjście do teatru czy spotkanie. Dave Eggers zdaje się nas pytać - czy pamiętacie jeszcze, jak wygląda prawdziwe życie?

Treść "Kręgu" daje wiele powodów do refleksji. Niewykluczone, że właśnie ta książka uświadomi wam, jak bardzo oderwaliście się już od normalnej rzeczywistości. Wbrew pozorom wcale nie musi to oznaczać, że jeszcze dziś będziecie musieli wykasować wszystkie konta na portalach społecznościowych. Chodzi jednak o to, by ponownie znaleźć się w stanie równowagi, przestać trwonić czas na rzeczy, które naprawdę nic nie wnoszą do naszego życia. Bo czy spoglądając na ostatni miesiąc, będziecie dumni z wszystkich udostępnionych "lajków", czy raczej z jakiegoś spotkania, wyjazdu, czy choćby czasu, jaki wreszcie udało wygospodarować się na spracer? No właśnie...

"Krąg" od strony literackiej jest książką bardzo przeciętną. Napisana prostym językiem, do jakiegoś stopnia przewidywalna, umiarkowanie dynamiczna. Wystarczyło jednak wpleść w nią szalenie ważne spostrzeżenie na temat naszego postępowania, by sprawić, że bardzo trudno odłożyć ją na półkę. To trochę tak, jakby nagle ktoś wyrwał nas z letargu i uświadomił nam, jak bezmyślnie trwonimy życie. Teoretycznie o wszystkim wiemy, jesteśmy świadomi naszego postępowania ale czy na pewno nadal sprawujemy nad nim kontrolę?  Już niemal w każdym z nas jest odrobina Mae. Pozostaje pytanie, czy znając tę informację będziemy w stanie zrobić coś więcej, niż tylko kliknąć "nie lubię"...

16.08.2017

Niemiecki GAMEBOOK z ćwiczeniami Taxi frei?





Autor: Angelika Bohn
Wydawnictwo: Edgard
ISBN: 978-83-7788-724-0
Data wydania: 9.09.2016 

Liczba stron: 216 




"Taxi frei?" to już drugi gamebook wydawnictwa Edgard, jaki miałam przyjemność poznać. Wcześniej czytałam "Near Death Experience" w języku angielskim, a doświadczenie było na tyle pozytywne, że po prostu musiałam się przekonać, jak wypadnie w wersji niemieckiej. Osobom, które jeszcze nigdy nie miały do czynienia w gamebookami wyjaśniam, że jest to książka, w której czytelnik sam może zadecydować o losach bohatera.
 
W tym przypadku jest to taksówkarz Felix, który właśnie zostaje zaproszony na rozmowę w potężnej firmie IT. Szybko wychodzi na jaw, że ten niepozorny człowiek jest również szalenie zdolnym hakerem. Szef firmy, słysząc tę informację, momentalnie proponuje mu stanowisko i zaskakująco wysokie wynagrodzenie. Trudno nie nabrać podejrzeń, że obowiązki Felixa mogą stać w sprzeczności z obowiązującym prawem. Czy powinien więc przyjąć propozycję? To właśnie pierwszy moment w którym sam czytelnik wkracza do akcji i decyduje, jak zachowa się "jego" bohater.

Ta forma nauki po raz kolejny wydała mi się bardzo wciągająca i dostarczyła sporo frajdy. Nawet gdy założyłam, że mój bohater będzie szalenie ostrożny, wpakowałam go w duże tarapaty. Wersje potencjalnych wydarzeń są bardzo zróżnicowane i naprawdę ciekawe. Może być strasznie, śmiesznie, romantycznie - nigdy nie można przewidzieć, na co natraficie.

Jako że książka jest również pomocą do nauki języka niemieckiego, nie zabrakło tutaj słowniczka z trudniejszymi wyrazami, a także ćwiczeń weryfikujących poziom zrozumienia tekstu. Podejrzewam jednak, że podobnie jak ja najpierw ograniczycie się do poznania wszystkich możliwych wersji historii - bardzo trudno jest pohamować ciekawość.


"Taxi frei?" jest przeznaczona dla osób, które opanowały język niemiecki w stopniu średniozaawansowanym i myślę, że ta informacja jest całkowicie adekwatna do słownictwa, z jakim tu się spotkałam. Co więcej, całość napisana jest bardzo współczesnym językiem, dlatego nie mamy wrażenia, że pracujemy z podręcznikiem czy zeszytem ćwiczeń, a z ciekawą powieścią.

Jeżeli jeszcze nie znacie gamebooków, koniecznie skuście się na któryś z oferty Edgarda. Jak już wspomniałam, póki co mogą się nimi cieszyć uczący się języka angielskiego i niemieckiego. To bardzo fajna forma przyswajania nowych słówek i zwrotów, a od dawna wiadomo, że jeśli nauka sprawia przyjemność, to staje się też bardziej efektywna. Zachęcam.

09.08.2017

Business English Magazine nr 60/2017 + Wydanie Specjalne nr 6/2017

Magazyn Business English Magazine po raz pierwszy zakupiłam w 2010 roku i od razu doceniłam jego jakość, poziom i różnorodność zawartych w nim tematów. Od tej chwili minęło już 7 lat, moje zdanie na temat tej pozycji nie zmieniło się jednak ani trochę. Każdy kolejny numer to masa ciekawych artykułów i nowych słówek do opanowania. Praca z magazynem w ogóle mi się nie nudzi i z niecierpliwością wyczekuję nowych wydań. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że tym razem mogę zaprezentować Wam nie tylko nowy numer Business English Magazine, ale również wydanie specjalne, poświęcone coachingowi. Oba na tyle ciekawe, że trudno mi powiedzieć, który z nich poleciłabym w pierwszej kolejności. 

 
Business English Magazine 60:
http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/263-business-english-magazine-60.html
 
 
O "Superfoods" słyszał już niemal każdy, przede wszystkim jednak Ci, którzy śledzą wszelkie nowinki dotyczące zdrowego odżywiania się. Superfoods to te produkty, które mają na nas wyjątkowo dobroczynny wpływ. Jakie produkty spożywcze zaliczają się do tej elitarnej grupy, przeczytacie już w obszernym aktykule, zarówno w najnowszym numerze magazynu, jak i jego wydaniu specjalnym. Co jeszcze znajdziecie w 60 już numerze?
 
Google, Apple, Amazon - to marki za którymi stoją ogromne pieniądze. Czy wiecie jednak jak wyglądały ich początki? Garaż, rodzinny dom, niewielki internetowy biznes. Te, jak również wiele innych przykładów z magazynu potwierdza, że na dobrą sprawę każdy może stać się milionerem.
 
Aborcja to temat bardzo kontrowersyjny i nieustannie aktualny. W kolejnym artykule będziemy mogli przeczytać, jak ewaluował na przestrzeni lat. Osobom, które wolą bardziej rozrywkowe tematy, polecam przegląd bardzo niekonwencjonalnych aplikacji na smartphona. Czy wiecie chociażby, że istnieje program, który rzekomo odstrasza komary? :-)
 
Osobiście bardzo przypadł mi do gustu tekst na temat Zhou Qunfei, jednej z najbogatszych kobiet w Chinach. Ciężka praca i determinacja sprawiły, że przebiła się przez twardy, "męski" mur, zdobyła znakomite stanowisko i uznanie, na które z całą pewnością sobie zasłużyła.
 
Nazwiska Jobs, Gates czy Zuckenberg są wszystkim doskonale znane. Kojarzą się z wielkimi osiągnięciami, jednak prawda jest taka, że do ich ogromnego sukcesu przyczyniły się inne osoby. Poznajcie "zapomnianych bohaterów" - osoby, których talent pozwolił pewnym firmom wybić się na sam szczyt.
 
To jedynie kilka wybranych tematów, gdybym miała wymienić wszystkie warte uwagi, musiałabym pewnie skopiować cały spis treści. Pamiętajcie też o wszystkich stałych atutach magazynu: słowniczku z najtrudniejszymi słówkami na każdej stronie, dodatkach tematycznych, plikach video i mp3 powiązanych z bieżącym numerem. Materiału jest naprawdę dużo, a jego poznawanie dostarczy Wam wiele satysfakcji.
 
 
 
 
Business English Magazine wyd. spec. 6:
http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/242-business-english-magazine-coaching.html
 
 
Coaching to temat, którym żywo się interesuję. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że właśnie on stał się tematem przewodnim kolejnego, specjalnego wydania magazynu. W tym numerze zaczniemy od nauki życia tu i teraz, poprzez odkrywanie własnego potencjału i pasji, organizowania pracy, skutecznego planowania, aż do nauki efektywnej relaksacji. Osobiście polecam również wyszczególnione tutaj inspirujące filmy, najlepiej w wersji po angielsku. Warto poczytać też o ciekawych nawykach sławnych i bogatych. Kto wie, być może dzięki nim łatwiej będzie Wam zwlec się z łóżka o świcie, a sprzątanie przestanie być przykrym obowiązkiem?
 
Czy słyszeliście już o duńskiej recepcie na szczęście - hygge? Przeczytajcie o tym, co wpływa na jej skuteczność. Czy w ogóle ma szansę na sukces w takim kraju jak Polska?
 
Chciałabym także zwrócić uwagę na stałe elementy magazynu, takie jak dialogi i ćwiczenia znajdujące się na końcu każdego magazynu. Dzięki nim możemy zapoznać się zarówno z życiowymi przykładami wykorzystania specyficznego słownictwa, jak i zweryfikować stopień przyswojenia nowego słownictwa.
 
 
Business English Magazine to niezmiennie gwarnacja wysokiego poziomu i bardzo interesującej tematyki. Biorąc pod uwagę, jak długo istnieje na polskim rynku, wierzę, że jej atuty doceniło już wielu czytelników. Najwyższy czas, by do nich dołączyć. Gorąco zachęcam!
 

07.08.2017

"Jakoś to będzie. Szczęście po polsku" Beata Chomątowska, Dorota Gruszka





Wydawnictwo: Znak

data wydania: 19 lipca 2017
ISBN: 9788324045457
liczba stron: 352





 
 
 
W ostatnich latach bardzo modne stało się ... bycie szczęśliwym. Kolorowe magazyny karmią nas wizerunkami osób spełnionych zarówno prywatnie, jak i zawodowo, a przy tym wszystkim świetnie wyglądających. Nie wypada narzekać, bo to oznaka nieporadności. Liczne poradniki i coraz to nowsze "filozofie" podpowiadają nam, co zrobić, by stać się szczęśliwym. Spoglądając na okładkę "Jakoś to będzie" obawiałam się, że będzie ona powielać to, co znaleźć można w wielu innych pozycjach, z tą małą różnicą, że tym razem będziemy utrzymywać, że to "polskie". Zawartość nie potwierdziła moich obaw, trzeba jednak zadać sobie pytanie, czy to dobrze, czy źle.

Książeczka została bardzo ładnie wydana. Kompaktowy rozmiar, twarda okładka, liczne zdjęcia sprawiają, że może stanowić bardzo sympatyczny prezent. W moim przekonaniu nie będzie to jednak upominek dla osoby, która pragnie się dowiedzieć, co robić, by być szczęśliwą, a raczej dla osoby, której chcielibyśmy przypomnieć, że życie jest piękne. Bo choć okładka sugeruje, że dowiemy się nieco więcej na temat filozofii szczęścia panującej w naszym kraju, w środku o niej samej znajdziemy naprawdę niewiele, co najwyżej zapewnienie pod koniec rozdziałów, że nadal jest mowa o "jakoś to będzie". Osobiście ten fakt zupełnie mnie nie martwi, myślę jednak, że tytuł jest zupełnie nietrafiony. O wiele bardziej przemawiałby do mnie "Piękno wokół Ciebie" czy może nawet bardziej "Witamy w Polsce".

Czego więc spodziewać się po tej książeczce? Na kolejnych stronach autorzy opowiedzą Wam o tym, jacy są Polacy i jakie wyznają wartości. Otrzymacie również informacje na temat niezwykłych zakątków w Polsce. I tak przykładowo przeczytamy tu o wyjątkowym traktowaniu chleba w naszym kraju (a nawet poznamy na niego przepis), o niezwykłości wigilijnych obchodów, o bogactwie naszego języka, różnorodności gwar, pięknie kaszubskich haftów czy dostojności dębu Bartka. Każda kolejna strona przypomina nam o rzeczach, które są blisko nas i którymi warto się zachwycić. Bo aby odkryć wyjątkowość wcale nie trzeba wyruszać w daleką podróż, a raczej dokładnie rozejrzeć się wokół siebie. Myślę, że w dzisiejszych czasach każdy z nas potrzebuje takiego "przypominacza". Czegoś, co uświadomi nam, że nasze życie nie ogranicza się tylko do pracy, jedzenia i spania.

Co prawda książka nie stanowi dla mnie odpowiedzi na coraz bardziej popularne hygge, podpowiada jednak, co zrobić, by nasze życie stało się bardziej pełne i wyjątkowe. Autorzy mówią o rzeczach bardzo oczywistych, ale paradoksalnie tak często lekceważonych. Książka powinna więc zainteresować przede wszystkim tych, którzy pragną poczuć się nieco lepiej we własnej skórze. Nie trzeba wydawać masy pieniędzy na egzotyczne podróże, czy ekstrymalne doznania, by poczuć się lepiej. Zachęcam.

28.07.2017

"Klub Porcelanowej Filiżanki" Vanessa Greene



Autor: Vanessa Greene
Tłumaczenie: Barbara Górecka
Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
tytuł oryginału: The Vintage Teacup Club
data wydania: 6 listopada 2013
ISBN: 9788379432356
liczba stron: 320






Seria "Leniwa niedziela" skupia lekkie i przyjemne książki obyczajowe, w sam raz na spokojne popołudnie, czy wieczór przy herbacie. Jak w przypadku każdej serii, znaleźć w niej można zarówno małe perełki, jak i książki niesamowicie ... nudne. Niestety w moim przekonaniu "Klub Porcelanowej Filiżanki" zalicza się do tej drugiej grupy.

Jenny, Maggie i Alison to trzy kobiety, które na dobrą sprawę nie mają z sobą nic wspólnego. Zapewny nigdy by się nie poznały, gdyby nie zabawne spotkanie na targu staroci. Wszyskie trzy tracą głowę dla tych samych, klimatycznych filiżanek. Spontanicznie decydują się kupić je wspólnie. Potrzeba dzielenia jest dobrym pretekstem do kolejnych spotkań. Rodzi się przyjaźń, która każdej z nich będzie bardzo potrzebna...

Ogólny zarys książki zapowiada się całkiem ciekawie. Dodatkowo zachęca bardzo sympatyczna okładka, która wręcz zapewnia nas, że przy powieści spędzimy cudowne, spokojne chwile. Niestety, chwile okazały się tak spokojne, że momentami trzeba było uważać, by przy książce nie zasnąć. Choć w życiu trzech kobiet dzieje się naprawdę wiele, trudno odczuć jakiekolwiek emocje.

Powieść reklamowana jest jako historia o damskiej przyjaźni, jednak tejże jest w książce bardzo mało. Kolejne rozdziały to opis losów poszczególnych kobiet, które tylko od czasu do czasu się spotykają. Trudno mówić tu o dużej zażyłości, czy wgłębianiu się w problemy. Wszystko jest bardzo powierzchowne. Problemów jest sporo, jednak żadnemu nie poświęcono dostatecznej uwagi.

Każda ocena książki jest bardzo subiektywna, jest więc niemal pewne, że znajdą się czytelnicy, którym styl Vanessy Greene będzie bardzo odpowiadać. Osobiście zdecydowanie nie zaliczam się do tej grupy, a książkę zaliczam do co najwyżej przeciętnych. Żadna z bohaterek nie zaskarbiła mojej sympatii, nie przejęłam się żadnym z problemów. Było, minęło i z pewnością nigdy więcej nie wróci. Książki nie odradzam ale i nie polecam. Na rynku znajdziecie całą masę książek, które bardziej zasługują na to, by spędzić z nimi leniwy dzień.

25.07.2017

"Cena za honor" Piotr Pochuro





Wydawnictwo: Bellona
data wydania: 19 stycznia 2012
ISBN: 978-83-111-2208-6
liczba stron: 160




 
 
Piotr Pochuro (pseudonim literacki) jest byłym funkcjonariuszem policji. Początkowo pełnił służbę w Oddziałach Prewencji Policji oraz w Batalionie Patrolowo-Interwencyjnym Komendy Stołecznej Policji w Warszawie. W latach 1995-1999 służył w wydziale kryminalnym jednej z komend rejonowych w Warszawie. Do jego zadań należało zajmowanie się sprawami dotyczącymi zabójstw, wymuszeń "haraczy", napadów. Od 2000 do 2005 r. służył w strukturach Komendy Głównej Policji jako funkcjonariusz operacyjny Centralnego Biura Śledczego w Wydziale do Walki ze Zorganizowaną Przestępczością Narkotykową. Po odejściu ze służby, szybko uświadomił sobie, że ma za dużo wolnego czasu. Poświęcił się pisarstwu, początkowo jedynie dla własnej satysfakcji. Wkrótce okazało się, że jego słowa trafiają w gusta czytelników. Na swoim koncie ma już trzy powieści kryminalne. Wszystkie spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Bzyk, policyjny detektyw prowadzi działania przeciw handlarzom narkotyków. Ma szansę postawić przed sądem wszystkie osoby odpowiedzialne za przestępczy proceder. Jego poczynania nie mogą przejść bez echa. Jest ktoś, kto nie chce dopuścić do zniszczenia swojego imperium. Ten ktoś uruchamia wszystkie swoje wpływy, aby powstrzymać policjanta. Czy walka dobra ze złem będzie miała szczęśliwe zakończenie?

Sam opis fabuły nie zapowiada niczego, z czym nie mielibyśmy do czynienia w wielu innych książkach z tego gatunku. Tym większe jest zaskoczenie, gdy rozpoczynamy lekturę i uświadamiamy sobie, jak trudno jest nam się od niej oderwać. Jest coś w stylu pisarza, co trafia bezpośrednio do serca czytelnika i sprawia, że ten bardzo pragnie poznać zakończenie tej historii. Być może to fakt, że Pochuro nie jest jedynie teoretykiem, ale również praktykiem i właśnie dzięki temu jego teksty wydają się być tak autentyczne? Autor bardzo wiarygodnie oddaje realia, w których pracują policjanci. Zwraca uwagę na wiele niedogodności, z jakimi zmagają się na codzień: brak podstawowego sprzętu do pracy, nieprecyzyjne przepisy, brak wiedzy wśród prokuratorów i sędziów na temat ważnych aspektów funkcjonowania policji. W "Cenie za honor" nie ma przewlekłych opisów, każde słowo wydaje się być potrzebne. Taki styl często nazywamy "męskim" - jest zwięźle i dosadnie, ale i wymownie.

Dynamiczna akcja i niewielkie gabaryty książki sprawiają, że czyta się ją wręcz błyskawicznie. Zakończenie mile zaskakuje i sprawia, że powieść wybija się spośród podobnych sobie książek. Osobiście odniosłam wrażenie, że autor próbuje przedstawić przeciętnego policjanta w sposób przesadnie pozytywny. Być może w ten sposób próbuje podziękować mu za to, że w ogóle jest i znosi trudy często frustrującej pracy? Nie zmienia to faktu, że lektura "Ceny za honor" dostarcza sporo dobrej rozrywki. Miło sięgnąć po tekst kogoś, kto zna się na rzeczy. Dlatego też zachęcam do lektury.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...